Dzisiaj wstałam bardzo wcześnie, zresztą jak zawsze. Tradycyjnie już wychodzę do skrzynki na listy z nadzieją, że znajdę tam list od uczelni. Wyszłam przed domu, i otworzyłam skrzynkę. Nie... nie wierzę ! Tak mam list tak tak.. ! Pobiegłam jak najszybciej do domu i zaczęłam wołać babcię:
- Babciu.. babciu !!
- Co się dzieje ?
- Mam go... list ! - wymachiwałam staruszce kartką przed oczami.
- No to na co czekasz ?! otwieraj! - Była równie podekscytowana co ja.
- Już otwieram... TAK ! dostałam się jadę do LA !!!
- Gratulacje wnusiu ! Kiedy masz tam być ?
- hmm... mam tu nawet bilety piszą że mam mieszkanie z wyposażeniem już opłacone na rok ! A lecę za... tydzień.
- To bardzo szybko - stwierdziła babcia
- Tak wiem, ale piszą, że potrzebuje czasu by zapoznać się z uczelnią no i z miastem.
- Tak to zrozumiałe - powiedziała z uśmiechem na ustach.- masz ochotę na naleśniki ?
- Kocham naleśniki !
- To choć do stołu bo ci wystygną
Posłusznie wykonałam polecenie. Naleśniki babci mm... pycha. Ten dzień rozpoczął się wspaniale. Po śniadaniu postanowiłam spędzić czas z babcią zanim wyjadę. Poszłyśmy na lody do parku, następnie do kina.
- To co wracamy do domu na obiadek ? - zapytała babcia po dłuższej chwili
- Tak, zgłodniałam
Po pysznym obiedzie zresztą jak zawsze. Udałam się do swojego pokoju posłuchać muzyki. Wzięłam laptopa i rzuciłam się na łóżko. Włączyłam nic innego jak BIG TIME RUSH! Kocham ten zespół i jak każda rusherka mam swojego ulubionego ale cii... dowiecie się potem. Tak więc słuchając BTR zleciała mi reszta dnia.
*******************************************************
KRÓTKIE no ale cóż ważne że jest :D co sądzicie ?
Bosko się zaczyna historia :) Nieważne że jest krótko opisane , początki zawsze bywają takie z czasem zaczniesz pisać dłuższe rozdziały . Zaciekawiłaś mnie naprawdę że na 100 % będę tutaj powracać :) .
OdpowiedzUsuń